• Kontrast:
  • Czcionka:
  • A
  • A+
  • A++

Slough w Wielkiej Brytanii

Wizyta uczniów Publicznego Gimnazjum w Trzydniku Dużym

w Slough w Wielkiej Brytanii - realizacja projektu SOUL –

Sports Opportunities Unite Lives

 

 

W dniach 12-17 listopada 2012 r. uczniowie naszej szkoły: Patrycja Rydzewska, Patrycja Jabłońska, Krystian Dziewa i Wojciech Jarzyna uczestniczyli w wyjeździe zagranicznym do szkoły Slough Grammar School w Wielkiej Brytanii w ramach wymiany zagranicznej młodzieży. Opiekę nad nami sprawowali nauczyciele – Henryk Flis, Łukasz Matyzbon i Anna Skrzypek. Oprócz nas przyjechali tam też nasi partnerzy ze szkół z Francji, Belgii i Norwegii.

 

 

Poniedziałek  12 listopada

 

Dzień rozpoczęliśmy bardzo wcześnie, ponieważ o 5:50 spotkaliśmy się przed Gimnazjum w Trzydniku Dużym, skąd cała nasza czwórka wyruszyła w drogę na Lotnisko Chopina w Warszawie. Dojazd na lotnisko trwał około 4 godziny. Czekało tam na nas wiele nowych wrażeń. Niektórzy z nas mieli odbyć swoją pierwszą w życiu podróż samolotem.

Emocje sięgnęły zenitu, kiedy znaleźliśmy się na pokładzie samolotu 
i wznieśliśmy się w górę. Widok z okna zapierał dech w piersiach. Już na pokładzie samolotu mogliśmy wykazać się swoimi umiejętnościami językowymi, zamawiając napoje. Lot trwał ponad 2 godziny, a czas w ogóle się nie dłużył. Wylądowaliśmy na największym lotnisku w Europie –Heathrow  w Londynie. 

Następnie przesiedliśmy się do autobusu (czerwony, ale niestety nie piętrowy autobus), którym dojechaliśmy Slough Grammar School. Tam spotkaliśmy się z partnerami realizującymi projekt, uczniami i nauczycielami z innych krajów oraz mogliśmy po raz pierwszy zobaczyć naszych zagranicznych kolegów, u których mieliśmy gościć przez kolejne dni pobytu. Po krótkim powitaniu i przedstawieniu się, każdy z nas wyruszył do domów, w których mieliśmy być zakwaterowani.

        

 

 

Wtorek 13 listopada

 

 

Następny dzień rozpoczęliśmy zwiedzaniem szkoły. Był to duży kompleks budynków z bardzo dobrze wyposażonymi salami (komputery, tablice dotykowe, sprzęt do nauki gotowania). Następnym punktem były prezentacje dotyczące projektów i wyników ankiet „Zdrowy styl życia”, dzięki którym mogliśmy porównać nasze nawyki żywieniowe i sposób spędzania wolnego  z rówieśnikami z innych krajów. Poznaliśmy też miejscowości pozostałych krajów uczestniczących w projekcie.

 

 

Potem udaliśmy się na lekcję gotowania, podczas której przygotowaliśmy tradycyjną potrawę angielską – „fish and chips”. Szczególną uwagę zwróciliśmy na to, że nawet jedzenie typu fast food można przyrządzić w zdrowszy sposób – z mniejszą ilością tłuszczu. Po posiłku udaliśmy się na boisko, gdzie pod okiem trenera poznawaliśmy zasady gry w rugby.

Wojtek był podwójnym szczęściarzem, gdyż gościł u rodziny hinduskiej. Tego dnia, Hindusi obchodzili święto Diwali. Udał się więc wraz z nimi do świątyni. W domu również świętowali, a po kolacji odpalali fajerwerki.

 

 

 

Środa 14 listopada

 

Jak zwykle stawiliśmy się rano w szkole o godzinie 8.30. Tego dnia zwiedzaliśmy muzeum rugby, gdzie uczestniczyliśmy w konkursie wiedzy o rugby, wcieliliśmy się w rolę trenerów drużyn – dobieraliśmy graczy do naszych drużyn i ustalaliśmy program treningowy dla nich. Najlepsi – a wszyscy byli świetni - otrzymali upominki. Oglądaliśmy największy stadion w Anglii – Word Rugby Museum w Twickenham, stadion, na którym odbywają się najważniejsze mecze rugby, a także koncerty. Oglądaliśmy zaplecze stadionu -  szatnie graczy i sale, w których podczas meczu goszczą  królowa i inni celebryci.

Po południu zwiedzaliśmy Londyn. Mieliśmy okazję przejechać się kolejką London Eye, skąd podziwialiśmy panoramę Londynu. Widzieliśmy wspaniałe budowle takie jak Big Ben czy House of Parliment. Podróżowaliśmy pociągiem i metrem. Wieczorem  odebrały nas goszczące rodziny. Dzień upłynął szybko i przyniósł wiele atrakcji.

 

Czwartek 15 listopada

 

 

Tego dnia udaliśmy się do miejscowości Dorney, gdzie mieści się olimpijskie jezioro wioślarskie, na którym odbywały się Letnie Igrzyska Olimpijskie w 2012 roku. Po rozgrzewce na specjalnych maszynach treningowych i odpowiednim instruktażu, podjęliśmy próbę wioślarską na jeziorze. Trening prowadzony był przez trenera z bardzo dużym doświadczeniem, pracującego w tym ośrodku.

Po obiedzie przyszedł czas na zwiedzanie słynnego zamku w Windsor, największego zamku w Europie. Jest to weekendowa rezydencja angielskiej rodziny królewskiej, w której mieszkają także zwykli ludzie – przeważnie pracownicy zamku. Oglądaliśmy zarówno wnętrze, jak i otoczenie budowli.

Po powrocie do Slough, udaliśmy się do kręgielni. Niektórzy z nas grali pierwszy raz. Utworzyliśmy cztery drużyny: pierwsza w składzie pan Henryk Flis i Wojtek Jarzyna, druga - pan Łukasz Matyzbon, trzecia: Patrycja Rydzewska i Patrycja Jabłońska oraz czwarta: pani Anna Skrzypek i Krystian Dziewa. Ku niezadowoleniu zgromadzonych najczęściej wygrywał pan Matyzbon – myślimy, że na studiach ciągle grał w kręgle.

 

 

Piątek 16 listopada

 

 

Przedstawiciele innych krajów wyjechali rano w drogę powrotną. Nasza grupa została w Slough, a ostatni dzień naszego pobytu poświęciliśmy na zwiedzanie Londynu. Po przejażdżce metrem, dotarliśmy na most znany jako Tower Bridge, a następnie obejrzeliśmy Tower of London. Dalszą drogę pokonaliśmy tradycyjnym piętrowym autobusem, z którego obserwowaliśmy miasto.

Po powrocie do Slough zjedliśmy obiad, co było jedną z wielu okazji do wykazania się znajomością języka. Wieczorem udaliśmy się do naszych rodzin, to był już ostatni dzień pobytu. Towarzyszyły nam mieszane uczucia. Z jednej strony przystosowaliśmy się do nowych warunków, poznaliśmy ciekawe zwyczaje panujące w Anglii i szkoda nam było tak szybko wyjeżdżać, a z drugiej cieszyliśmy się, że już jutro będziemy we własnych domach.

 

Sobota 17 listopada

 

O 6:00 mieliśmy zbiórkę na przystanku autobusowym, na który dotarliśmy dzięki uprzejmości naszych gospodarzy. Jeszcze raz pożegnaliśmy się i podziękowaliśmy za miłą gościnę. Wsiedliśmy do autobusu i udaliśmy się na lotnisko Heathrow, skąd ok. 8.15 wylecieliśmy do Warszawy. Na warszawskie lotnisko przybyliśmy ok. 11.35, gdzie mimo ogromnej mgły udało nam się bezpiecznie wylądować. Tam czekali już na nas stęsknieni rodzice.

Zmęczeni, lecz podekscytowani wróciliśmy do domów.

 

Pomimo obaw związanych z wyjazdem, wszyscy uważamy, że był to dobrze wykorzystany czas, ponieważ jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia życiowe, mieliśmy możliwość poznać wielu ciekawych ludzi, doskonalić swoje umiejętności, przyjrzeć się zwyczajom i uczestniczyć w życiu angielskiej rodziny, zawrzeć nowe znajomości i miło spędzić wspólnie czas. Będziemy z sentymentem wspominać chwile spędzone w Wielkiej Brytanii i czekać na rewizytę naszych kolegów.

 

 

Galeria zdjęć